Ogłoszenie vs Rzeczywistość.

 

Volkswagen Passat B7 Kombi

Rocznik: 2011

Silnik: 2,0 TDi Blue Motion Technology 140KM

Przebieg: 158 tys.km (deklarowany przez sprzedającego)

Kraj pochodzenia: Holandia

Cena: 49 900zł + opłaty


Inspekcja samochodu, które miało dziennie pokonywać kilkadziesiąt kilometrów do pracy i jednocześnie pełnić funkcję samochodu rodzinnego. Volkswagen Passat B7 Kombi z bogato wyposażoną wersją i 140 konnym silnikiem diesla 2,0 TDi Blue Motion Technology. Oczywiście według zapewnień sprzedającego samochód idealny pod każdym względem. WZORCOWA kondycja i 100% oryginalna, pierwsza powłoka lakiernicza.

Już po samych zewnętrznych oględzinach pojazdu okazało się, że sprzedający mija się z prawdą w kilku aspektach. Auto posiadało liczne, widoczne ślady eksploatacyjne takie jak: ryski, przetarcia, zarysowania, odpryski które mimo jedynie aspektu wizualnego na pewno nie ukazywały „WZORCOWEJ kondycji wizualnej”. Pojazd posiadał też w przeszłości drobną szkodę w wyniku czego ponownie został polakierowany przedni prawy błotnik. Była to drobna naprawa blacharsko-lakiernicza, ale została źle wykonana ze względu na nieodpowiedni połysk elementu i wymagane byłoby w tym przypadku ponowne lakierowanie tego elementu (można by spróbować polerować, ale nie ma gwarancji, że osiągnie się oczekiwany efekt). Poza już sfatygowanymi tarczami hamulcowymi, które sprytnie zostały odświeżone za pomocą spraye, stan techniczny samochodu nie budził żadnych zastrzeżeń. Zawieszenie, silnik, elektronika, wszystko działało bez zarzutu. Wnętrze pojazdu pomimo kilku defektów też było zadbane i ładnie się prezentowało.


Podejrzenia natomiast wzbudził przebieg pojazdu. A to dlatego, że według książki serwisowej auto od ostatniego przeglądu serwisowego, czyli w ciągu 11 miesięcy pokonało zaledwie 3 tys.km co jest mało prawdopodobne. Po zaleceniu klientowi weryfikacji przebiegu w ASO okazało się, że ostatni wpis w bazie VW jest z 10.2015r. z przebiegiem 171 tys.km (03.2016r.--> 158tys.km) co ujawnia nam „korektę” licznika o ok. 20-30 tys.km, a przy tej cenie samochodu powinno obniżyć wartość auta o kilka tysięcy złotych. Zaniżony przebieg  przesądził o rezygnacji z zakupu tego egzemplarza.


Poniżej część zdjęć z przeprowadzonej inspekcji ;)

Pozdrawiam

Robert

Tel: 508 383 070


prev next
play
 

Audi A4 B8 Kombi

Rocznik: 2009

Silnik: 2,0 TDi 145KM

Przebieg: 134 tys.km

Kraj pochodzenia: Belgia

Cena: 43 000zł


Inspekcja samochodu, które miało pełnić funkcję samochodu rodzinnego. Audi A4 B8 Kombi zarejestrowane w Polsce, bardzo fajnie wyposażone z 145 konnym silnikiem diesla 2,0 TDi. Sprzedający, osoba prywatna reklamował auto jako „w 100% sprawne i gotowe do jazdy” , „po wymianie wszystkich płynów”  z idealną skórą i wnętrzem, które to zostało sprowadzone na własny użytek.


Zaraz po dotarciu na miejsce doznałem szoku widząc samochód, który na pewno nie zachęcał do zakupu. Silnie zabrudzony z zewnątrz, oraz wewnątrz robił zdecydowanie negatywne wrażenie. Przetarcia skóry na fotelu kierowcy i silnie zabrudzony środek momentalnie obalił mit o idealnej skórze i wnętrzu. Do tego doszły liczne rysy, które i tak nie były wszystkie widoczne ze względu na zabrudzenia karoserii, stare (przednia oś-12 lat, tylna-9 lat), popękane opony które nadawały się już tylko do wymiany, zużyte przednie tarcze hamulcowe i widniejący komunikat o przeglądzie serwisowym do wykonania, który to obalił kolejny mit o aucie w „100% sprawnym i gotowym do jazdy”. Po zwróceniu sprzedającemu uwagi na świecący komunikat, ten przyznał, że jednak olej z filtrami trzeba wymienić. Jazda próbna i stacja diagnostyczna wykazała kolejne usterki. Mianowicie do wymiany były tylne wahacze przedniej osi, lewy przedni przegub, łożysko przedniego koła, osłona nadkola lewego i osłona silnika która była uszkodzona. Źle też był ustawiony prawy reflektor. Pomiar powłoki lakierniczej wykazał też, że pojazd posiadał w przeszłości naprawy blacharsko-lakiernicze. Ponownie lakierowany błotnik lewy przedni, drzwi lewe tylne, błotnik lewy tylny i błotnik prawy tylny. Szpachla była jedynie na błotniku lewym tylnym. Samochód miał też wymienioną szybę czołową i szybę przednich prawych drzwi.


Trzeba też wspomnieć o analizie dokumentów przedstawionych przez sprzedającego na początku oględzin które wykazały, że faktycznie auto ma najsłabszą wersję silnika 2.0 TDi o mocy 120KM a nie 143KM (w ogłoszeniach zazwyczaj piszą 145KM) jak deklarował w ofercie. Ponadto auto było zarejestrowane na obecnego właściciela od zaledwie dwóch miesięcy co świadczy o sprzedaży na handel a nie „na własny użytek”. Oczywiście sprzedający zaprzeczył, że jest handlarzem :)

Całokształt oględzin spowodował, że stanowczo odradziłem klientowi zakup tego egzemplarza  który zdecydowanie był niezgodny z opisem i do „100% sprawności” wieeeele mu brakowało.


Poniżej część zdjęć z przeprowadzonej inspekcji ;)

Pozdrawiam

Robert

Tel: 508 383 070


prev next
play
 

Renault Megane III Coupe 

Rocznik: 2009

Silnik: 1,5 dCi 105KM

Przebieg: 124 tys.km

Kraj pochodzenia: Francja

Cena: 26 900zł + opłaty


Inspekcja Renault Megane trzeciej generacji w wersji nadwozia coupe sugerująca nieco sportowy charakter auta. Niestety nie jest to wersja RS tylko standardowa, więc nie ma co liczyć na sportową jazdę :).Pod maską kryje się silnik diesla 1,5 dCi o mocy 105KM, który wprawdzie nie zapewni nam zapierających dech w piersiach wrażeń, ale jest za to bardzo ekonomiczny.

Sprzedający w ogłoszeniu nie wydziwiał jakoś z opisem jaka to malina itp. Poza wymienionym wyposażeniem i informacją o dodatkowej gwarancji, nic za bardzo w nim nie znaleźliśmy. Podczas rozmowy telefonicznej poinformował klienta, że auto miało naprawę blacharsko-lakierniczą lewego tylnego błotnika. Na miejscu po wykonaniu pomiaru powłoki lakierniczej i oględzin zewnętrznych auta ustaliłem, że naprawa ta obejmowała poza tylnym błotnikiem, słupek środkowy i lewy próg . Drzwi kierowcy też były demontowane, zapewne przy lakierowaniu. W górnej części błotnika znalazła się nawet szpachla. Krótko mówiąc auto zostało uderzone, jednak nie na tyle żeby je zaraz dyskwalifikować. Naprawa ta nie była pospolitą fuszerką i dało się ją zaakceptować . Wszystkie szyby w pojeździe były fabryczne. Z zewnątrz auto posiadało widoczne ślady eksploatacyjne takie jak: zarysowania, odpryski, przetarcia itp. jak na samochód używany przystało, ale nie rzucały się one jakoś drastycznie w oczy mimo czarnego koloru auta, na którym wszystko widać. Wnętrze samochodu też było do zaakceptowania poza fotelami, które zostały nie dokładnie „wyprane” i pozostały na nich plamy po czyszczących środkach chemicznych i wymagały one ponownego czyszczenia. Elektronika pojazdu była w pełni sprawna, a zastrzeżenia budziła jedynie klimatyzacja, podczas pracy której słyszalne było „syczenie”. Zalecany w tym przypadku byłby przegląd klimatyzacji i ponowna weryfikacja. Jazda próbna wykazała konieczność wymiany w najbliższym czasie przednich tarcz hamulcowych wraz z klockami ze względu słabe hamulce jak na ten model , mimo że na stacji kontroli pojazdów siły hamowania pozwoliły by przejść badanie techniczne. Podczas jazdy przy osiągnięciu prędkości ok. 90km/h w pojeździe słyszalne było świszczenie przy prawych drzwiach spowodowane zawirowaniami powietrza. Przy minimalnym opuszczeniu szyby drzwi, świszczenie ustawało. Wykonany pomiar wysokości bieżnika opon też dał nam informację o konieczności ich wymiany przy następnym sezonie. Podczas jazdy auto nie wykazywało „ściągania” zarówno podczas jazdy jak i hamowania. Zawieszenie też nie budziło zastrzeżeń, jak i praca silnika na którym powolutku zaczynały pojawiać się pierwsze „zapocenia”.

Ogólnie auto nie było w złym stanie technicznym, jednak mimo to wymagało szeregu nakładów, które po podsumowaniu znacząco podwyższyły by cenę auta. Mianowice w samochodzie do wykonania była: wymiana oleju + filtrów, Wymiana rozrządu (zalecenie producenta ze względu na wiek), przegląd klimatyzacji, dorobienie drugiej karty zapłonowej (była tylko 1szt.- koszt dorobienia takiej karty to ok.800-900zł. Wersja z Hands Free). W najbliższej przyszłości wymiana przednich tarcz hamulcowych wraz z klockami. Usunięcie usterki ze świszczeniem dobiegającym z drzwi pasażera (najprawdopodobniej wymiana uszczelki szyby). Na przyszły sezon opony. Po podsumowaniu kosztów klient słusznie wstrzymał się z zakupem i ostatecznie dokonał zakupu innego egzemplarza który był przeze mnie sprawdzany w późniejszym terminie. Auto było niewiele droższe a posiadało dużo niższy przebieg, o wiele lepsze wyposażenie i nie wymagało takich nakładów finansowych, przez co i tak okazało się finalnie tańsze :)


Poniżej część zdjęć z przeprowadzonej inspekcji ;)

Pozdrawiam

Robert

Tel: 508 383 070


prev next
play
 

Mazda 6 II Kombi 

Rocznik: 2009

Silnik: 2,0 147KM

Przebieg: 117 tys.km

Kraj pochodzenia: Austria

Cena: 35 700zł + opłaty



Inspekcja Mazdy 6 II generacji w wersji nadwozia kombi z polecanym silnikiem benzynowym 2,0 o mocy 147KM. Auto reklamowane przez sprzedającego: jako bardzo ładnie utrzymane , z niepowycieraną i niepowypalaną tapicerką i prawie nowymi oponami , które przyjechało z Austrii na kołach do Polski.


Co ciekawe już podczas rozmowy telefonicznej okazało się, że auto zostało sprowadzone z uszkodzonym przodem. Nie była to poważna szkoda (sprzedający przesłał zdjęcia), ale samochód przyjechał do Polski na lawecie, więc po co zapis o tym, że auto przyjechało na własnych kołach? Na miejscu po weryfikacji dokumentacji okazało się również, że samochód nie jest z rocznika 2009 a 2008r. a zarejestrowany był w 2009r. Z takim przekłamaniem bardzo często możemy się spotkać wśród ogłoszeń aut sprowadzonych z zagranicy. Po weryfikacji zakresu naprawy blacharsko-lakierniczej wyszło na jaw, że oprócz przodu pojazdu ponownie lakierowane były również drzwi kierowcy. Szkoda ta faktycznie nie była poważna, jednak naprawę tą śmiało można nazwać fuszerką. Przedni zderzak kompletnie nie spasowany, różnice w szczelinach, odstający plastik przy przednim błotniku, czy skorodowana używana maska, która została jedynie przemalowana na czarno. Krótko mówiąc tanio, szybko zrobić. Drożej sprzedać! :) Na tym nie koniec. Te bardzo ładnie utrzymane wnętrze wyglądało jak w samochodzie po flotowym a nawet i gorzej. Dziury po papierosach na tylnej kanapie i fotelu kierowcy, porysowane i uszkodzone plastiki, zabrudzona podsufitka, nieprzyjemny zapach zaraz po otwarciu pojazdu i pleśń pod fotelami. Komora silnika również wyglądała, jakby auto było po zalaniu lub bardzo długo stało . A może jedno i drugie. Opony które miały być prawie nowe miały tylko 2mm do ogranicznika na przedniej osi i 3mm na tylnej (pomiar wykonany specjalistycznym urządzeniem).

Mimo, że samochód technicznie był sprawny, silnik suchutki bez wycieków, zawieszenie, hamulce, klimatyzacja, elektronika działała bez zarzutu (nie działał jedynie przełącznik od ustawiania lusterek). Auto ze względu na nie profesjonalnie wykonaną naprawę blacharsko-lakierniczą, jak również na duże prawdopodobieństwo udziału w zalaniu, krótko mówiąc nie było godne polecenia.


Poniżej część zdjęć z przeprowadzonej inspekcji ;)

Pozdrawiam

Robert

Tel: 508 383 070


prev next
play
 

Volkswagen Passat B5 FL Kombi

Rocznik: 2002

Silnik: 2,0 130KM

Przebieg: 208 tys.km

Kraj pochodzenia: Niemcy

Cena: 11 900zł + opłaty



Inspekcja Volkswagena Passata B5 FL w wersji nadwozia kombi z silnikiem benzynowym 2,0 o mocy 130KM. Wymagania były adekwatne do budżetu, więc cudów nie oczekiwaliśmy. Mimo wszystko nie obyło się bez zaskoczenia i niedowierzania :).


Opisując krótko stan auta. Podwójnie lakierowane elementy :  dach, maska, klapa bagażnika, błotnik lewy przód, błotnik lewy tył, drzwi lewy przód, drzwi lewy tył łącznie z progiem, zderzak przedni, zderzak tylny. Szpachla znalazła się na : dachu, masce, drzwiach lewych przednich i lewych tylnych, błotniku lewym tylnym. Opony jak ze śmietnika, kilkunastoletnie, popękane, uszkodzone, zagrażały bezpieczeństwu i były do natychmiastowej wymiany . Po podłączeniu pod komputer dziesiątki błędów, na szczęście prawie wszystkie sporadyczne, które po skasowaniu nie pojawiały się ponownie. Został natomiast błąd informujący o usterce w układzie klimatyzacji. Po uruchomieniu silnik pracował nierówno, a pod korkiem wlewu oleju znajdował się piasek!!!  Skąd piasek w silniku? Tego sprzedający nie był w stanie wytłumaczyć. Jazda próbna nie została nawet wykonana ze względu na ryzyko uszkodzenia silnika…

 Auto jak na swój wiek ładnie się prezentowało z zewnątrz (pomijając drzwi LT i dach) i wewnątrz i to tyle. Przy zakupie takiego egzemplarza, trzeba się liczyć z koniecznością remontu silnika. Czy dla Was taki samochód jest wart kilkanaście tysięcy złotych? :)


Poniżej część zdjęć z przeprowadzonej inspekcji ;)

Pozdrawiam

Robert

Tel: 508 383 070


prev next
play
 

Peugeot 307 SW Kombi

Rocznik: 2003

Silnik: 1,6 110KM

Przebieg: 141 tys.km

Kraj pochodzenia: Niemcy (sprowadzony ze Szwecji)

Cena: 11 900zł + opłaty



Inspekcja Peugeota 307 SW z silnikiem benzynowym 1,6 o mocy 110KM. 7- miejscowe rodzinne kombi za kilkanaście tysięcy złotych, które z Niemiec przez Szwecję zawędrowało do Polski :) Jak wypadł ten egzemplarz?


Samochód miał w dobrym stanie wnętrze jak na ten wiek i bardzo dobrym stanie opony . Niestety zimowe, więc na wstępie należałoby zakupić opony letnie. Z rzeczy elektronicznych do przeglądu była zasłona dachu panoramicznego ze względu na głośną pracę podczas przesuwania i słyszalny dźwięk blokowania któregoś z elementu, pozostała elektronika sprawna. Zawieszenie było w dobrym stanie i nawet klimatyzacja działała prawidłowo. Na tym plusy się kończą. Auto miało w przeszłości uszkodzoną lewą stronę łącznie z przodem i prawym tyłem. Nie było to drobne przetarcie. Naprawa ta została wykonana tragicznie. Praktycznie cały tył pojazdu wymagał ponownego lakierowania. Próg który był uszkodzony podczas kolizji już poddawał się procesowi korozji. Zaczynały też korodować tylne podłużnice. Błotnik Prawy Przedni był kompletnie źle spasowany. Na silniku widoczne były świeże wycieki oleju. W niedługim czasie do naprawy były też wtryskiwacze które zbyt głośno pracowały. Według dokumentów auto miało 7 miejsc ale fizycznie tylko 5 foteli :) 


Ostatecznie samochód nie został polecony. Za te pieniądze można kupić dużo lepsze auto. Na koniec mogę dodać, że jeden z Panów w komisie (najprawdopodobniej to był właściciel) po tym jak widział cały proces sprawdzania przeze mnie samochodu, oburzył się i powiedział żebym przekazał klientowi, że cena auta była pomyłką i już wynosi 15 tys.zł bo to musi być chory człowiek skoro wysyła mnie żebym sprawdził taki samochód (wart jedynie kilkanaście tysięcy złotych).


Poniżej część zdjęć z przeprowadzonej inspekcji ;)

Pozdrawiam

Robert

Tel: 508 383 070


prev next
play
 

Opel Astra III Cabrio

Rocznik: 2008

Silnik: 2,0 200KM

Przebieg: 165 tys.km

Kraj pochodzenia: Niemcy

Cena: 27 000zł


Inspekcja auta które może zapewnić wiele frajdy z jazdy. Opel Astra III (H) Cabio z dynamicznym silnikiem benzynowym 2,0 o mocy 200KM! Egzemplarz od dwóch lat w naszym kraju, sprzedawany przez osobę prywatną, która indywidualnie sprowadziła ten pojazd z Niemiec. Oczywiście według zapewnień sprzedawcy z autem wszystko jest w najlepszym porządku. A jak było naprawdę? :)


Wnętrze auta było naprawdę zadbane. Skóra niepowycierana, plastiki nie zniszczone, na kierownicy widoczne niewielkie ślady zużycia. Ogólnie stan wnętrza pojazdu można było ocenić na bardzo dobry z minusem. Z zewnątrz samochód też nie prezentował się źle. Mimo czarnego koloru nie było widocznych jakiś większych uszkodzeń lakierniczych typu rysy, przetarcia itp. Jedynym uszkodzeniem było niewielkie przetarcie lewego rogu tylnego zderzaka. Auto robiło ładne wrażenie z zewnątrz i tylko do niedokładnie spasowanych zderzaków, można było mieć zastrzeżenia. Niestety czar szybko prysł, gdy po weryfikacji elementów ponownie lakierowanych okazało się, że poza drzwiami pasażera i składanym dachem, całe auto było ponownie malowane! Nawet wnęka drzwi kierowcy i prawy próg. Na prawym tylnym błotniku znalazła się również szpachla. Auto miało wymienioną szybę czołową i szybę drzwi kierowcy. Ogólnie samochód ten miał zapewne kilka przygód w swoim życiu i nie były to zarysowania parkingowe :)


Jakby tego było mało jazda próbna ujawniła usterkę skrzyni biegów, a dokładniej pierwszego biegu. Trudno było też uwierzyć w tłumaczenia sprzedającego, że nie słyszał niepokojących odgłosów podczas jazdy na pierwszym biegu, gdyż zazwyczaj słucha głośno muzyki w samochodzie :D:D Konieczność naprawy skrzyni biegów ewidentnie zadecydowała o rezygnacji z zakupu tego egzemplarza, pomijając już takie szczegóły jak opony, które już dawno powinny być zutylizowane. Podsumowując nieważne czy kupujemy auto od komisu, czy osoby prywatnej, i tak trzeba je dokładnie sprawdzić! 


Poniżej część zdjęć z przeprowadzonej inspekcji ;)

Pozdrawiam

Robert

Tel: 508 383 070


prev next
 

Zadzwoń: 508 383 070

Email:  kontakt@autodoradztwo24.pl



doradztwo samochodowe śląsk,  opolskie, małopolskie, dolnośląskie ; pomoc w zakupie samochodu ; doradztwo motoryzacyjne ; auto consulting Silesia ; zakup-sprzedaż samochodu śląsk ; doradztwo przy zakupie auta ; doradztwo przy sprzedaży auta

Katowice, Zabrze, Chorzów, Gliwice, Bytom, Tarnowskie Góry, Piekary Śląskie, Sosnowiec, Siemianowice Śląskie, Dąbrowa Górnicza, Mysłowice, Mikołów, Lubliniec, Strzelce Opolskie, Ruda Śląska, Częstochowa, Tychy, Racibórz, Rybnik, Zawiercie, Kluczbork, Silesia, Kraków, Opole,  Poręba, Siewierz, Żory, Cieszyn, Bielsko-Biała, Olkusz i inne obszary województw: Śląskiego, Opolskiego, Dolnośląskiego, Małopolskiego. Chcesz sprawdzić auto w innej części kraju? Skontaktuj się.

Copyright 2019 by AutoDoradztwo24.pl Wszelkie prawa zastrzeżone.